poniedziałek, 18 luty 2019

Lepsze przyjacielem dobrego, czyli jak się uczyć?

Posted On środa, 09 marzec 2016 09:26 Napisane przez Danuta Kitowska

Lepsze wrogiem przyjacielem dobrego, czyli jak się uczyć?

Uczymy się całe życie i to nie tyle jest leitmotiv rozpoczynający wiele tekstów dotyczących edukacji, ale po prostu FAKT. Przez całe lata zbieramy doświadczenia, wiemy, że łatwiej nam uczyć się wczesnym rankiem, gdy w domu jeszcze cicho lub nocą, gdy już wszyscy śpią, a z radia sączy się przyjemna muzyka. Ucząc się zakreślamy ważniejsze fragmenty „neonowym” markerem lub przyklejamy kolorowe karteczki w miejscu, które chcemy zapamiętać.

Pamiętając wdrukowane nam w dziecięctwie zasady, że uczymy się na siedząco („łóżko służy do spania, mózg ma to zakodowane!” ;), przygotowujemy sobie miejsce do pracy „moszcząc” się przy biurku. Tyle mówi nasze DOŚWIADCZENIE - dając nam całkiem DOBRE rezultaty. Ale może zafundujemy sobie LEPSZE?

Lokalizaja

Warto uczyć się w różnych miejscach chociażby dlatego, że podczas przypominania pewne fragmenty zapamiętanej wiedzy kojarzą się lepiej z różnymi lokalizacjami. Nie dotyczy to tylko różnych pomieszczeń, ale także różnych miejsc w pomieszczeniach. Interesujące, że w nowych miejscach szybciej się koncentrujemy.

Elastyczność

Budując plan/harmonogram pracy, określamy ramy czasowe. Na początku nie będzie to pewnie zbyt trafne, ale z czasem nasze czasowe szacunki będą coraz lepsze. Należy pamiętać o przerwach i to spędzanych w miarę możliwości w sposób, który pomoże odpocząć kręgosłupowi, oczom i umysłowi ;)
Budując plan, trzeba koniecznie kilka razy w tygodniu zaplanować pewne „kontrolowane  dziury czasowe”, czyli miejsca, które można nazwać REZERWĄ, a które zostaną wykorzystane, gdy rozwiązywanie zadań przeciągnie nam się w czasie i będziemy musieli dokonać przesunięć. Ta elastyczność działań da nam komfort pracy i pozwoli wypić herbatę  podczas nieplanowanej wizyty ulubionej Babci :)

Planowanie/Priorytety

Na wszystko powinien być plan! Zatem uczenie się wymaga planu pisemnego - najlepiej na papierze (ale nie koniecznie). W planie pracy powinniśmy zapisać zadanie, ale ze wskazaniem efektów oraz propozycję czasu w jakim zadanie będziemy wykonywać. Koniecznie zostawmy miejsce na odznaczanie wykonania zadania (patrz: checklista).

Samodyscyplina

Nawet najlepiej opracowane plany na nic się zdadzą, gdy realizator polegnie na braku samodyscypliny. A to, że każdy ma w sobie wewnętrznego „hamowacza” (kłania się nowy termin: prokrastynacja), który pielęgnuje w nas dziecięce przyzwyczajenia i troskę o swój byt, powoduje, że nasz plan jest aktualny tylko przez pewien krótki czas. Dlatego są nam potrzebne motywatory. Jednym z nich jest zastosowanie mechanizmu check listy http://www.paniswojegoczasu.pl/kobieta-zorganizowana/checklista-zapobiega-porazce/ czyli odhaczania, skreślania zrealizowanych zadań zapisanych w naszym planie/harmonogramie. Takie działanie ma potrójne znaczenie: informuje nas na bieżąco, w którym jesteśmy miejscu, stymulując otwieranie kolejnych „drzwi” po zamknięciu pewnej tury zadań; na koniec dnia pokazuje zakres wykonanej pracy (a często wtedy mamy poczucie niedosytu); daje nam też obraz tego, co zrobiliśmy, czego nie, a co wymaga jeszcze powtórek itp.
Zarządzanie czasem - to tytuł wielu drogich kursów, a który można załatwić w oparciu o proste techniki i…. samodyscyplinę. Wśród technik wyróżnia się Technika Pomodoro, która wykorzystując kuchenny gadżet, pozwala na szybkie i niezłe efekty: http://produktywnie.pl/1998/technika-pomodoro-najprostsza-metoda-zarzadzania-czasem/

Efektywność

Dlaczego musimy określać efekty? Samo spędzanie czasu na tzw. uczeniu się języka angielskiego nie jest efektywne, a daje nam złudne wrażenie „uczenia się”. W momencie, gdy napiszemy sobie, że w godz. 11.00 - 11.30 nauczymy się 15 czasowników nieregularnych, co można sprawdzić ich bezbłędnym wypisaniem na kartce, to podchodzimy do sprawy biznesowo ;)

Czasopismo elektroniczne otwartej edukacji. Wpis do Rejestru Dzienników i Czasopism Sądu Okręgowego w Poznaniu pod numerem RPR 3488.

Licencja

Treści zamieszczone w czasopiśmie elektornicznym udostępniane są bezpłatnie. Korzystanie przez użytkowników z treści opublikowanych w czasopiśmie nie wymaga zgody Fundacji Marchewkowe Pole. Przy czym oznaczone w serwisie treści jako treści będące przedmiotem praw autorskich, o ile nie jest to stwierdzone inaczej, są udostępniane na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 3.0 Polska.